Bojaźń i drżenie

Od niedzieli sporo się wydarzyło. Po pierwsze, tańczyłem z Maleną (przereklamowana). Po drugie, wyobraźcie sobie mili państwo, że wszedłem do sklepu (poleconego przez Luizę) i z marszu kupiłem dwie pary spodni i garnitur. Gdy kupujemy ciuchy dla Kasi to sprawa jest prosta. Mówię „fajne, bierzemy” i dziewczyna potulnie słucha, jak pan Bóg przykazał. Kiedy jednak kupuję coś dla siebie, o, wtedy zaczyna się hamletyzowanie, liczenie każdego grosza, słowem ogarnia mnie metafizyczna trwoga, bojaźń i drżenie. Krzycząc, że nie jestem żadnym Amerykaninem, Japończykiem czy Niemcem i zarabiam w marnych złotówkach, nie zaś w solidnej walucie, udało mi się utargować cenę z 1200 do 800 pesos, czyli nabyć tę cała garderobę za jakieś 650 złotych. Powinienem być zadowolony, ale w tej beczce miodu jest oczywiście łyżka dziegciu. Myślę sobie, że facet – wytrawny sprzedawca starej daty – pewnie i tak nabił mnie w butelkę i, mocniej przyciśnięty, opyliłby mi cały kram za 600 czy może nawet 500 pesos! Ba, za każdym razem, gdy zapewniał mnie, że „jest człowiekiem honoru” (a robił to kilkakrotnie), czułem, że mógł opuścić dodatkowe 50 pesiaków! Chodzę jak struty. Postanawiam nie iść dziś na milongę; pozostanę w domu, by pławić się do znudzenia w swoim merkantylnym zgorzknieniu.

Dziwactwa Argentyńczyków ciąg dalszy. Ostatnio na milondze w El Beso pewien dziadek, który tańczył z Kasią, zadał jej, usiłując podtrzymać rozmowę na początku utworu (w „czasie przeznaczonym na konwersacje”), zwalające z nóg pytanie: czy stadiony w Polsce są lepsze od tych w Rosji?

Kurtyna.

0 Responses to “Bojaźń i drżenie”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s




Archiwum


%d blogerów lubi to: