Wujek Julcio i skryby dwa

Z Chicha vel Chica uciekliśmy proszę ja was dwa i pół raza. Słowo strusia pędziwiatra! Mamy jednak najlepsze w świecie usprawiedliwienie: seminarium z milongi z Julkiem Balmacedą. To wprawdzie wielka tajemnica, ale po cóż matka ewolucja stworzyła blogi, jeśli nie po to, by dokonywać szokujących coming outów: uwielbiamy milongę. Co więcej, ci z lubych czytelników, którzy raczą się trudami naszych skromnych umysłów i długopisów od dłuższego czasu, domyślają sie zapewne, że uwielbiamy również Julka. Wiemy. wiemy, zdania o nim są podzielone. Jedni go uwielbiają a inni trwają w błędzie, ale to się skończy, słowo królika! Niektórzy marudzą, że bywa chimeryczny, rozkapryszony, humorzasty. J., który miał szczęście nadepnąć na jego odcisk na jakichś zagranicznych warsztatach, do dziś wspomina z wściekłością, iż Balmaceda przerwał zajęcia, zwalił się zbolały na fotel i zażądał lodu oraz pomsty bożej na winowajcy.

I co to komu przeszkadza?! We love Balmaceda.

Nawiązując do stylu niekwestionowanego autorytetu estetycznego, wybitnego specjalisty w dziedzinie katachrezy, intertekstualności i wszystkich tropów stylistycznych, promyczka, który umila nasze poranki w pochmurnej zazwyczaj ojczyźnie, a wiec Rafała Steca, komentatora sportowego GW, można nazwać Julcia:  „wielkim kawałem chłopaka”. Zgoda, chłopaka rozpieszczonego, egocentrycznego, niedojrzałego, wybuchowego… Si, señor! Ale jest on też najlepszą egzemplifikacją wyobrażeń o rasowym „porteño”. Naszym zdaniem, to jego właśnie UNESCO objęło ostatnio patronatem, Julek to dobro kulturowe o znaczeniu powszechnodziejowym. Prawdziwy milonguero z rodziny milonguero. Hijo del pueblo. Tancerz ludowy czy co tam jeszcze chcecie. Dudniący śmiech, nieustanna wesołość (chyba że w pobliżu jest J.), niespożyta energia, głupkowatość zmieszana z genialnością (te dwie ostatnie cechy można też dojrzeć u Javiera R., ale „o tym potym”, jak mawiał pan od robótek ręcznych piękniejszej i doskonalszej moralnie części caminito). Jeśli ktoś w Hollywood albo w Łodzi wpadnie na pomysł przełożenia dzieła Rabelais’ego na śpiewogrę, obsadą nie musi się martwić, Julio obleci zarówno rolę Gargantui, jak i Pantagruela, a przy okazji zagra jeszcze tabor cygański.

Nigdzie indziej nie ma takiej atmosfery, jak w Estudio Zarasa. U siebie Balmaceda nie odstawia gwiazdy. Nie sadzi się na tangoguru. Jest bezpośredni i bezceremonialny. Nabija się z ludzi, ale też śmieje się jak głupi, gdy ktoś zażartuje sobie z niego (swego czasu Rodrigo, który mu asystował, jeździł po nim jak po łysej kobyle).

I tylko żal trochę Coriny. No bo taki Balmaceda jest świetny przez kilka dni w roku, ale znosić ten gejzer energii, te kaskady perlistego śmiechu naszego osławionego dziedzictwa kulturowego na co dzień? Dzień po dniu. Trzysta sześćdziesiąt i ileś tam dni w roku? Nadludzkie wyzwanie! Corina szczęśliwie niańczy niemowlę (którego zdjęcie w komórce Julio pokazuje – chciał, nie chciał – każdemu), więc na zajęcia nie przychodzi. Może trochę odetchnie?! Uffff…

A jeśli wy, drodzy czytelnicy, zechcecie pójść w jej ślady i nieco odsapnąć, walcie śmiało na zajęcia do Rodriga i Agustiny. Wychowankowie Balmacedów, opanowali ich styl do perfekcji. Doskonale rozumieją, o co w tej zabawie chodzi i potrafią to uprzystępnić. Spokojni, pracowici, młodzi, szalenie zdolni. Nam osobiście Agustina podoba się może nawet bardziej od Coriny, którą obecnie zastępuje na zajęciach z Julkiem. I nie chodzi wcale o to, że ma najdłuższe nogi w Buenos. Zresztą sami popatrzcie.

Film Agnieszki i Grzegorza z festiwalu w Syrakuzach. Niestety, jak na razie JWP Youtube nie chce ładować wytworów  naszej kamerki, dławi się nimi i zacina w połowie.  Może coś wykombinujemy.

0 Responses to “Wujek Julcio i skryby dwa”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s




Archiwum


%d blogerów lubi to: