DJ Marcelo na Gnojnej, znaczy na Potockiej!

wesoły romek

Farta Marcelo  z początku nie miał za wiele, no bo co, chciałbyś się  chłopie urodzić w pampasach skąd na podbiegunowe Arktykie rzut czapkom, a wicher duje taki, że niech się dworzec w Kieleckiem kopytkamy nakryje?! Przypuszczam, że wątpię.

Pewnie po dziś dzień saneczkowe wycieczki z pyńgwiniami by chłopak uskuteczniał, w iglu mieszkał i tran szamał ranki i wieczory, gdyby z tej mroźnej niedoli nie wydobyła go Luśka! Koleżka wpadł sikorce w oko, oj wpadł. Przyuważyła go na milonżce, apasz tak na dechach posuwał, że ledwo bamboszy  nie zgubił. A do tego przystojny i silny jak Herakules! Tamtejsza ferajna traktowała faceta z szaconkiem, powiedziano jej, że to  najwięcej zasłużony kizior  i zakapior w całej Patagonii, co już niejeden roczek za zabradziażanie publicznego spokoju wysiedział.   Wszystkie tamtejsze Indianki wodziły za nim wzrokiem tęsknem i rozmamglonem. Ale nasz kawaler zobaczył Luśkę i gał oderwać nie mógł: gapił się jak krowa w pałatkie. Trudno  się braciszkowi dziwić:  nie dość, że rodaczka z Czerniakowa, co to  swoją wymowę posiada, potrafi zapodać taką mozaikę i żywym słowem się posłużyć, żeby niekulturalnych gości obciąć,  to jeszcze nie żaden wypłosz tylko taka twarzowa cizia, że proszę siadać!

Streszczam się, coby nie zasuwać drętwej mowy: ze dwa lata temu nazad odbyło się huczne weselisko, nasz koleżka ostał się jako Marcel Pasierowski, rodzinie zostawił kożuch z renifera  i teraz po  Krakowskiem Przedmieściu gania w lekkiej, aliganckiej  galanterii. Wtrymbala schaboszczaki z kapustom i odsmażanemi kartofelkamy, że tylko się uszy trzęsom.  A gazuje tak, że nieraz ja ze szwagrem już lądujem pod stołem, zryci na perłowo, a ten mężnie siedzi, z  lekka tylko podpierając buziuchnę  o talerzyk z buraczkamy czy inszą leguraminowom zakąskom.  Prawdziwy kozak!

A w tem niedzielę Marcel zaiwaniać nam będzie na harmoszce do tańca. Program będzie złożonem z kawałków leguralnych, które wszyscy znają na wylot i na wyrywki, znakiem tego kochają.

My oba ze szwagrem i  Gienią zapraszamy!   Mamy nadzieję, że frekwencja przyjdzie!

17:00 – 18:00 Praktyka

18:00 – 21:30 Milonga

Wstęp: Praktyka: 10 zł

Milonga: 15 zł (do 19:00 10zł)

z kartą caminito -5

ul. Potocka 14 (wejście od Marii Kazimiery)

0 Responses to “DJ Marcelo na Gnojnej, znaczy na Potockiej!”



  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s




Archiwum


%d blogerów lubi to: